platforma blogowa portalu głos koszaliński

Archiwum: Czerwiec 2016

Inne spojrzenie. Schizofrenia czy cynizm?

Przez całe lata pacyfikacja społecznego protestu w 1976 roku w Radomiu była gdzieś na marginesie narodowej pamięci. Dopiero obchodom wypadków radomskich z ostatnich dni obecny rząd nadał taką rangę, jaką zawsze one mieć powinny, oddając cześć tym, którzy wtedy ucierpieli z rąk komunistycznej władzy. Dlatego trudno to pogodzić z faktem, że ten sam obóz władzy czyni szefem sejmowej Komisji Sprawiedliwości Stanisława Piotrowicza – byłego członka egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej w Krośnie – i który to przewodniczący wczoraj robi awanturę, próbując wyrzucić operatorów kamer z obrad komisji. – Czy nie chcą mieć panowie w przyszłości przepustek do Sejmu? – zagroził, a mnie zmroził złowrogi klimat stanu wojennego.

Pytanie: kiedy PiS jest autentyczny? Czy wówczas, gdy oddaje honory tym, którzy z komuną walczyli, czy wtedy, gdy były partyjny aparatczyk z legitymacją PiS-u usuwa kamery z sali obrad? Czy to już moralna schizofrenia, czy tylko polityczny cynizm?

Piotr  Polechoński 

POLECHONSKI_PIOTR

Trzymamy kciuki za naszych

Główne tematy rozmów: podwójny Brexit Anglii (z Unii Europejskiej i z mistrzostw) oraz oczywiście czwartkowy mecz naszej reprezentacji z Portugalią.
Brexit nr 1 – polityczny – wciąż jest sprawą raczej otwartą, bo Anglicy, przestraszywszy się tego, co zrobili, drapią się po głowach, co dalej. I pewnie trochę to potrwa , bo ze świadomością u nich raczej krucho – dzień po referendum hasłem najczęściej wyszukiwanym w Anglii w internecie było: „Co to jest Unia Europejska?”.
Brexit nr 2 – piłkarski – to już sprawa definitywnie zakończona. Idę o zakład, że dzięki Brexitowi nr 1 Islandii podczas meczu z Anglią przybyło kibiców w całej Europie.
Ajak my wypadniemy w czwartek? Czy będzie tak, jak w tekście obok przewiduje Grzegorz Maciejasz? Wygramy? Oby. Ale nawet jeśli odpadniemy, wstydu nie będzie. Nasi piłkarze w końcu grają, a nie są chłopcami do bicia bez woli walki, jak to bywało do tej pory. Trzymajmy zatem kciuki!

Marcin  Ciania

Obraz Ciania_Marcin

Od redaktora: Wielka radość w Moskwie

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to bardzo zła wiadomość dla Polski (piszemy o tym na str. 1, 3, 6 i 7 papierowego wydania Głosu Koszalińskiego).

POLECHONSKI_PIOTR

Czytaj dalej…

Od redaktora: Podróżowanie dalekie i bliskie

W czwartek w „Głosie”, a w piątek w dwóch tygodnikach lokalnych („Głos Kołobrzegu” oraz „Głos Szczecinka”) Czytelnicy znajdą rozkłady jazdy pociągów dla stacji Koszalin, Białogard, Kołobrzeg i Szczecinek.

Obraz Ciania_Marcin

Czytaj dalej…

Od redaktora: Atom już nas nie straszy

W czasie Zimnej Wojny atomowy straszak długo wisiał nad ludzkością.

POLECHONSKI_PIOTR

Czytaj dalej…

Od redaktora: Koszalińskie święto filmu

W latach 80. chodząc po mieście jako kilkunastoletni chłopak widziałem plakaty z napisem „Młodzi i Film”, w charakterystycznej, peerelowskiej graficznej aranżacji.

POLECHONSKI_PIOTR

Czytaj dalej…

Od redaktora. Stacja tylko dla rowerów

Rowerem jeżdżę dużo i to od wielu lat. Pamiętam, że kilkanaście lat temu ścieżek rowerowych było jak na lekarstwo, człowiek poruszał się głównie chodnikami, a poza miastem polnymi ścieżkami i leśnymi duktami. Teraz sytuacja jest inna: ścieżek, podobnie jak samych rowerzystów, jest znacznie więcej, co tylko może cieszyć i cieszy. Zwłaszcza że wokół współczesnych cyklistów coraz częściej pojawiają się coraz ciekawsze inicjatywy, które ułatwiają jazdę rowerem lub ją czynią jeszcze bardziej atrakcyjną.

O jednej z nich w dzisiejszym „Głosie” pisze red. Rajmund Wełnic na stronie 9. Oto w Szczecinku została uruchomiona samoobsługowa, plenerowa stacja naprawy rowerów. Pomysł w swojej prostocie po prostu jest genialny: są tu wszystkie niezbędne rzeczy, aby samemu uporać się z mniej skomplikowanymi awariami. Taka stacja nie jest w regionie pierwsza i dobrze się dzieje, że jest ich u nas coraz więcej. Sam chętnie skorzystam.

Piotr  Polechoński

POLECHONSKI_PIOTR

Od redaktora . Euro od kuchni

Wiecie, że nasz bramkarz Artur Boruc pokochał dania kuchni arabskiej, a nasz drugi golkiper Wojtek Szczęsny zrezygnował z masła orzechowo–czekoladowego na rzecz sushi? Z kolei Bartosz Kapustka, który wszystkich zachwycił w meczu z Irlandią Północną, odstawił pizzę, a przerzucił się na warzywa i brązowy ryż. O tajnikach żywienia polskiej reprezentacji opowiada nam dziś Tomasz Leśniak, kucharz piłkarzy – czytaj nastr. 14.
Polecam też rozmowę z profesorem Janem Miodkiem, który komentuje język komentatorów i sam zdradza, że piłkę ma w genach – str. 16-17.
Przed nami wakacje i poszukiwanie wakacyjnych ofert. Uważajmy, aby nie wpaść w pułapkę. Ku przestrodze – historie ludzi, którzy kupili apartamenty na Wyspach Kanaryjskich, a teraz – zamiast wylegiwać się beztrosko na plaży, toną w długach – czytaj na str. 11.
Lubicie kryminały? Kto nie lubi! Historia opisana przez Mariusza Parkitnego na pewno Państwa zainteresuje. Jak i dlaczego zginął homoseksualista w Szczecinie? Czy było to morderstwo na tle homofobicznym? – czytaj na str. 10 i koniecznie zajrzyj do serwisu zbrodniepomorza.pl. Tam całe multum kryminalnych historii sprzed lat.
A na koniec – dzisiaj koniec ćwiczeń Anakonda – str. 8.

Magdalena Olechnowicz

Magda Olechnowicz

Inne spojrzenie . Rachunki do wyrównania

Mecze Polaków z Niemcami zawsze mają wyjątkowy ciężar gatunkowy. Jak wiadomo, nasza wspólna historia nie ułatwia nam relacji polsko-niemieckich, także tych na płaszczyźnie sportowej. Do tego dochodzą jeszcze niewyrównane rachunki z roku 1974, gdy w słynnym meczu „na wodzie” niemieccy piłkarze pokonali nas w półfinale ówczesnego mundialu oraz porażki z lat 2006 i 2008, gdy polegliśmy z nimi na mistrzostwach świata w Niemczech i Euro rozgrywanym w Austrii i Szwajcarii.
Innymi słowy, dzisiaj nasi piłkarze – a dawno już nie mieliśmy równie silnej ekipy – mają niepowtarzalną okazję, aby ograć Niemców na wielkiej, piłkarskiej imprezie. Ograć i pokazać całemu światu, że Polacy nie są już piłkarskimi chłopcami do bicia – za których uchodziliśmy przez ostatnie lata – ale piłkarzami, którzy mogą pokonać każdego, także mistrzów świata.
Orły, do boju!

Piotr  Polechoński 

POLECHONSKI_PIOTR

Inne spojrzenie. Dopóki piłka w grze…

Irlandia Północna być może nie jest piłkarskim gigantem, ale gra przeciwko twardym zawodnikom z Wysp nigdy nie jest łatwą przeprawą. Przekonali się o tym nasi piłkarze, którzy podczas Euro znaleźli jednak sposób na pokonanie irlandzkich zasieków. Pierwszy mecz na mistrzostwach był ważny, ale mam wrażenie, że prawdziwy sprawdzian dopiero przed nami.
Jutro przekonamy się o rzeczywistej wartości polskiej drużyny. Staniemy oko w oko z aktualnymi mistrzami świata i po ostatnim gwizdku sędziego będziemy mieli pełny obraz tego, w jakim miejscu jest tak naprawdę nasza drużyna. Czy balon pęknie? Być może.

Bukmacherzy nie pozostawiają złudzeń. Oceniają, że szanse Polaków na wygraną w meczu z Niemcami są minimalne. O szczegółach red. Krzysztof Marczyk pisze na stronie 3. Kibice – jak to zwykle bywa w przypadku biało-czerwonych – nie podzielają tego pesymizmu. No cóż, dopóki piłka w grze…

Artur  Kostecki

Obraz artur kostecki