platforma blogowa portalu głos koszaliński

Archiwum: Maj 2016

Budżet obywatelski: tak!

W Koszalinie rusza kolejna edycja budżetu obywatelskiego, czyli mechanizmu, dzięki któremu określone kwoty zostaną wydane na przedsięwzięcia, cieszące się największym poparciem mieszkańców miasta. Pisze o tym na str. 5 red. Marzena Sutryk.
Według zwolenników tego pomysłu, jest to doskonała okazja, by mieszkańcy mieli rzeczywisty udział w decydowaniu o wydatkach z budżetu miasta. Według przeciwników – to tylko tani populistyczny chwyt, dzięki któremu można mieszkańcom zamydlić oczy i odciągnąć ich uwagę od rzeczywistych problemów.
Bliżej mi do pierwszego z tych poglądów. Czy naprawdę źle się dzieje, jeśli wokół jakiegoś pomysłu jednoczy się grupa mieszkańców, wspierających się w osiągnięciu celu? Wręcz przeciwnie. To właśnie takie najprostsze inicjatywy mają szansę sprawić, byśmy zaczęli się interesować naszym otoczeniem, a nie tylko utyskiwać na wszystko.

Marcin Ciania

Obraz Ciania_Marcin

Pilnujcie inwestycji, bo zyska ktoś inny

Nareszcie – rozpoczyna się remont jednych z najbardziej dziurawych i wyboistych ulic w Koszalinie: Powstańców Wielkopolskich i Połczyńskiej. O remontach pisze na str. 4 red. Marzena Sutryk. Pierwsza ma być gotowa w 2017 roku, druga w 2018.
W tym czasie ma być też budowana obwodnica Koszalina i Sianowa, będąca częścią nowej, ekspresowej krajowej „szóstki”, przy której prace niedługo też się mają zacząć. Przestaniemy być drogową białą plamą na mapie Polski. No, może nie do końca, bo obecny rząd wykreślił z planów budowę drugiej równie ważnej trasy, krajowej „jedenastki”. Niedawno zaś pojawiły się pogłoski, że to samo może spotkać i „szóstkę”, i to mimo ogromnego zaawansowania prac nad jej budową. Dlatego samorządy i parlamentarzyści z naszego regionu, niezależnie od przynależności partyjnej, powinni pilnować, aby wszystkie planowane inwestycje zostały wykonane. Zyskamy na tym wszyscy.

Marcin  Ciania

Obraz Ciania_Marcin

Karetki niezgody

No i mamy, niestety, znów pole konfliktu, które – sprawiedliwie czy nie – wpisuje się w dawno już niećwiczoną, za to świetnie nadającą się do harców politycznych, „wojenkę szczecińsko-koszalińską”. Ta, jak pamiętamy, z punktu widzenia Koszalina kojarzyła się z czymś, co to miasto traciło na rzecz albo z powodu Szczecina – od likwidowanych instytucji (lub obniżania ich rangi), po zabierany sprzęt czy służbowe pojazdy.

Nie twierdzę, że wojewoda zachodniopomorski nie ma racjonalnych argumentów, by czasowo, na sezon, inaczej zorganizować pracę karetek i zespołów ratunkowych (to nie on odpowiada za – nazwijmy to – zbyt skromny jak na potrzeby stan i potencjał tych służb), ale czytając niepokojącą informację Rafała Wolnego (str. 1 i 3) już na pierwszy rzut oka widać, że zabrakło w tej sprawie co najmniej dwóch rzeczy: jasnej, przekonującej informacji przed podjęciem decyzji i… gwarancji, że w karetkową grę wchodzi jedynie czas kanikuły, po której Koszalin odzyska, co stracił.

PIOTR_KOBALCZYK2
Piotr Kobalczyk
Dziennikarz Głosu Koszalińskiego

Od redaktora. W Magazynie „Głosu”

W piątkowym wydaniu Magazynu wiele ciekawych reportaży godnych polecenia podczas długiego weekendu. „Babciu, już nie mamy domku” to dramatyczny obraz rodziny, która w jednej chwili straciła cały swój dobytek. Ich dom runął, niczym domek z kart, zamieniając się w gruzowisko.
Gdy trwoga, to do Boga, mówi stare przysłowie ludowe. A skoro juz przy religii jesteśmy, to ciekawy obraz współczesnego Kościoła przedstawia Zbigniew Marecki. W reportażu pt. „Jak pastor o gangsterskiej przeszłości naucza o Bogu” autor opisuje spotkanie z nawróconym pastorem – człowiekiem, który zanim zaczął nauczać w kontrowersyjny sposób o Bogu – popełnił przestępstwo. Zabił człowieka. Czy taki człowiek ma prawo dziś mówić o Bogu? Czy jest wiarygodny? A także kto mu wierzy i z jakiego powodu to nawrócenie? Czytaj na str. 9.
Polecam także rozmowę z Manuelą Gretkowską, pisarką i działaczką ruchu feministycznego – o polityce, kulturze i roli kobiety. Czy rzeczywiście kobieta nie ma dziś nic do powiedzenia? Czy w naszym społeczeństwie wciąż panuje ukła patriarchalny? Czytaj na str. 10.
Na koniec smutny obraz matek, które tracą dziecko. I… zostają z niczym.

Magdalena Olechnowicz

Magda Olechnowicz

Kilka słów: Rynek rynkiem, ale człowiek to nie robot

Maturzyści rozpoczęli poszukiwani „swojej” uczelni. Choć tak naprawdę, przy obecnym systemie kształcenia, wybrali ją już podczas rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Ale jakiś margines swobody jeszcze im został. I zaczęło się bombardowanie. Przede wszystkim danymi z rynku pracy. A te są nieubłagane. Programiści, finansiści, specjaliści od sprzedaży – ci mają zagwarantowaną dobrą pracę i godziwe zarobki. I jeszcze lekarze. A co z całą resztą?

Nie tak dawno, uczennica I LO w Koszalinie, laureatka humanistycznych olimpiad, pytana, co zamierza robić po maturze, stwierdziła, że będzie studiować polonistykę, bo to kocha, lubi i nie wyobraża sobie niczego innego. W tym roku jej młodsza koleżanka zamieniła politechnike na studia historyczne, bo jest pewna, że historia to jest to, co kocha.
Głupota – ktoś powie – zdolne dziewczyny, mogłyby wybrać coś z lepszą perspektywą. Pewnie, że by mogły, ale uderzmy się we własne, rodzicielskie piersi. Kto z nas przez czterdzieści lat życia chciałby robić coś, czego nie lubi? Niech więc rynek pracy nie przysłania wszystkiego. Jest ważny, ale bez przesady. Dobrze wykształcony humanista z pasją też sobie poradzi.

sylwia

Inne spojrzenie. Miasto dotuje wodny relaks

Koszaliński aquapark już od 10 miesięcy przyjmuje klientów. Jednak, co akurat nie jest zaskoczeniem, inwestycja przynosi straty. We wtorek koszalińscy radni decydowali o dotacji dla aquaparku. Opozycja narzekała na ofertę dla mieszkańców, ratusz kontrował podając dane o liczbie zniżek czy tysiącach seniorów korzystających z pływalni. Ostatecznie aquapark dostał dotację – 2,7 mln złotych. Można oczywiście dyskutować, czy należy dokładać z publicznych pieniędzy do takich rozrywek. Czy nie lepiej przeznaczyć fundusze na inne cele? Nikt nam tego oczywiście nie zabroni, tylko że dziś taka dyskusja pozbawiona jest sensu. Pływalnia działa, pieniądze zostały wydane, kredyty zaciągnięte. Czas na dyskusję był na etapie planowania inwestycji. Więcej na str. 4.
Zaczynamy kolejny „długi weekend”. Zachęcamy Państwa do zapoznania się z naszym praktycznym informatorem na str. 5. Ta wiedza może być przydatna.

Marcin Stefanowski  z-ca naczelnego

MARCIN_STEFANOWSKI_3a

Od redaktora. Święto koszalińskiej tożsamości

W poniedziałek minął czwarty, chyba najważniejszy dzień kulminacji obchodów 750. urodzin Koszalina, czyli nadania mu praw miejskich. Właśnie wczoraj na wystawę w koszalińskim Muzeum trafił oryginał aktu lokacyjnego z 1266 roku, w filharmonii odbyła się uroczysta sesja Rady Miejskiej, a do kapsuły czasu – oprócz szeregu innych ważnych rzeczy – trafił także nasz „Głos”. Różnie dotychczas obchodziliśmy różne miejskie święta i jubileusze,ale tym razem udała się rzecz kluczowa: jako koszalinianie uchwyciliśmy klimat przeszłości, świętując jednocześnie to, jacy jesteśmy dzisiaj,współcześnie. Więcej na stronie 4.

Piotr  Polechoński

POLECHONSKI_PIOTR

Od redaktora. Sto lat dla Koszalina

Iruszyły – od piątku, przez sobotę i niedzielę, do poniedziałku włącznie, trwają kluczowe imprezy z okazji 750–lecia Koszalina. Wszystko wskazuje na to, że pogoda dopisze, więc pozostaje zaopatrzyć się w wolny czas i korzystać. O imprezach pisze red. Joanna Krężelewska – na stronie 3 o tych, które działy się w piątek, tuż obok – o tych, w których będzie można uczestniczyć w weekend.
Czy każdy znajdzie coś dla siebie? Oby, bo kolejna okazja, by hucznie świętować okrągłe urodziny miasta, zdarzy się nieprędko. A jeśli coś się nie uda, to warto te doświadczenia zapamiętać i wykorzystać.

Marcin  Ciania

Obraz Ciania_Marcin

Od redaktora. Dzisiaj w Magazynie

Oczy całego kraju, a może i dużej części świata, były w pewnym momencie skierowane na maleńkie Redzikowo pod Słupskiem. To tu zjechali się najważniejsi ludzie w kraju odpowiedzialni za nasze – Polaków – bezpieczeństwo. A to za sprawą inauguracyjnego wbicia pierwszych szpadli pod amerykańską tarczę antyrakietową. Temu wydarzeniu poświęcamy dzisiaj aż dwie strony naszego Magazynu – konkretnie str. 14-15.
Skoro o bezpieczeństwie mowa, to koniecznie odsyłam Państwa do artykułu Marka Rudnickiego, który pisze o zbliżających się ćwiczeniach NATO – Anakonda 2016 – to na str. 10. Oj, bedzie się działo! I to już niedługo, bo 7 czerwca rozpoczną się największe w kraju wojskowe manewry, z udziałem wszystkich rodzajów wojsk.
A wracając do naszych polskich problemów – czy wiek emerytalny zostanie obniżony, czy kwota wolna od podatku zostanie podniesiona? Na te pytania odpowiada Janusz Śniadek, poseł PiS, były przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Obiecuje, a czy zrealizuje? – str. 8.
Jako odskocznię od polityki i spraw militarnych polecam rozmowę Bogny Skarul o sztuce współczesnej oraz artykuł Celiny Wojdy o rewolucyjnym mistrzu fryzjerstwa – strony 16-17 oraz 18.

Magdalena Olechnowicz

Magda Olechnowicz

Od redaktora. Więcej światła na ratusz

Pamiętam, jak przed laty pojawił się pomysł, aby na stałe oświetlić koszalińską katedrę i aby odtąd, każdego wieczoru i każdej nocy, koszalinianie i goście, którzy Koszalin właśnie odwiedzili, mogli zobaczyć, jak piękna jest katedra i jaki niepowtarzalny urok roztacza wokół siebie. Pomysł szybko został wdrożony w życie i teraz trudno jest sobie wyobrazić, aby wokół kościoła roztaczały się ciemności. Nie obyło się, rzecz jasna, bez krytyki, bo nie zabrakło też i takich niezadowolonych głosów, że „po co to całe zamieszanie”, że „przecież pieniądze wydane na prąd lepiej jest przekazać na jakiś inny, społeczny cel”. Jednak nie samym chlebem człowiek żyje i małej ojczyzny nie zbuduje się bez inwestowania w takie czy inne pokazanie tego, co składa się na naszą lokalną tożsamość. Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie w Szczecinku radni zdecydowali, że XIX--wieczny ratusz także zostanie pięknie oświetlony. Wielkie brawa za decyzję. Więcej na stronie 9.

Piotr  Polechoński 

POLECHONSKI_PIOTR