platforma blogowa portalu głos koszaliński

Od redaktora: Szpitalne konwulsje

Białogardzki szpital: kolejna odsłona – no właśnie, czego? Agonii? Zamieszania? Rażących zaniedbań? Jakichś bliżej nieokreślonych interesów, niekoniecznie zbieżnych z interesami lecznicy?

Obraz Ciania_Marcin

 

Te domysły zajmują zapewne tych, którzy chcieliby, by szpital w Białogardzie wciąż działał. O konferencji prasowej, która miała wyjaśnić wiele, a nie wyjaśniła niczego, na str. 12 pisze red. Jakub Roszkowski.

Aco do samego szpitala, to był zadłużony odkąd pamiętam. Podobnie jak inne szpitale. Nie wszystkie jednak skończyły tak, jak białogardzki. Co więc tu nie zagrało? Może to, że nikt tak naprawdę nie miał i nie ma pomysłu na jego funkcjonowanie? Bo to, co dzieje się tam teraz przypomina raczej paniczną bieganinę wokół umierającego, któremu nie bardzo wiadomo, jak pomóc, niż realizację jakiegokolwiek planu. A ten, i to publicznie ogłoszony i rozliczany punkt po punkcie, jest niezbędny, by w ogóle można było myśleć o jakimkolwiek szpitalu w Białogardzie.

 

Marcin Ciania

Zostaw komentarz