platforma blogowa portalu głos koszaliński

Archiwum: Styczeń 2016

Od redaktora: Coś dla młodych i dla starszych

Jeśli dziś wychodząc z domu zauważycie, że ruch na ulicach jest jakby mniejszy, w autobusach tłoku nie ma, a korki na skrzyżowaniach także mniej uciążliwe, to oznacza to tylko jedno.

Obraz artur kostecki

Czytaj dalej…

Sześciolatki: Wszystkich upchnąć się nie uda

Sześciolatki nie muszą iść do szkoły. Ale mogą. Zdecydować mogą rodzice – mają w końcu wolny wybór.

sylwia

Czytaj dalej…

Służba zdrowia w Polsce od zawsze wzbudza wielkie emocje

W dzisiejszym wydaniu „Głosu” (na str. 5) opisujemy skargi pacjentów, które dotarły do naszej koszalińskiej redakcji, a dotyczą Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Koszalinie. Czego dotyczą? Niemal zawsze tego samgo – wielkich kolejek, w których ludzie szukający pomocy muszą tkwić całymi godzinami.
Przedstawiciele szpitala tłumaczą, że często winny jest system opieki zdrowotnej i nieuzasadnione przyjęcia na SOR osób, które wcześniej powinny skorzystać z pomocy lekarza rodzinnego lub pomocy doraźnej, a tego zwyczajnie nie robią.
Każdy system z czasem zaczyna jednak działać w miarę sprawnie. Chyba, że ktoś w Warszawie ulega pokusie i zaczyna się przy nim majstrować na „górze”. Niedawno minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przedstawił szereg pomysłów na zmiany w polskiej służbie zdrowia. Zapowiada odejście od systemu powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych i finansowanie z budżetu państwa. Według zapowiedzi ministra zmiany mają radykalnie zrewolucjonizować całą opiekę zdrowotną w kraju.
Nie jestem ekspertem, ale na wszelkie „rewolucyjne zmiany” zawsze patrzę jakoś nieufnie. Póki co panu ministrowi życzę sukcesów, a sobie, by jak najrzadziej korzystać z usług naszej służby zdrowia.
Marcin Stefanowski z-ca naczelnego

 

MARCIN_STEFANOWSKI_3a

Od redaktora: Koszalin ze starego filmu

Trafiliśmy na perełkę: film z przedwojennego Koszalina i Jamna, który udostępnił nam naukowiec penetrujący archiwa.

Obraz Ciania_Marcin

Czytaj dalej…

Inne spojrzenie: Czas Schetyny

Grzegorz Schetyna w końcu został tym, kim chciał być zawsze: przewodniczącym PO.

Obraz POLECHONSKI_PIOTR

Czytaj dalej…

Inne spojrzenie. Europie gadać się o nas nie chce

Po tym, jak pierwsza międzynarodowa debata o niby to zagrożonej, polskiej demokracji skończyła się biciem piany – jak już wspominałem równie dobrze można było wrócić do ironicznego hasła „Słoń, a sprawa Polska” z XIX wieku – europejscy politycy drugiej, podobnej debaty już nie chcą. Za pierwszym razem temat Polski pojawił się w unijnym parlamencie, a za drugim miał wczoraj trafić pod obrady Rady Europy, ale nie trafił – zabrakło wystarczającej liczby głosujących delegatów za przeprowadzeniem takiej właśnie debaty.

Chętnych do dyskusji nie było, bo już po tej pierwszej zeszło z Europy napięcie, gdy okazało się, że przewidywany sąd nad Polską zamienił się w wielkie gadanie o niczym specjalnym. Coraz więcej europejskich polityków rozumie, że w kraju nad Wisłą może dziać się dziwnie, irracjonalnie, czy nawet źle, ale nie dzieje się tu nic takiego, co nie działoby się u nas wcześniej. Ale wtedy nikt na swój kraj nie donosił, a teraz to i owszem.

Piotr  Polechoński

Obraz POLECHONSKI_PIOTR

 

Od redaktora: Między realem a matriksem

Mało która dziedzina społecznej aktywności rozwija się tak, jak akcje charytatywne.

Obraz Obraz PIOTR_KOBALCZYK2

Czytaj dalej…

Od redaktora: Jakoś to będzie, czyli co z tą Polską

Paweł Jasienica mawiał, że Polska w czasach piastowskich była zupełnie normalnym europejskim krajem, a Piastowie byli tak samo bezwzględni w dążeniu do celu jak władcy z innych nacji.

Obraz POLECHONSKI_PIOTR

Czytaj dalej…

Od redaktora: Teatr w sądzie: pojedynek „magików”

Prawnicy, uczestniczący w rozprawach zwykli mówić, że sąd to teatr. Teatr, w którym, jak na prawdziwej scenie, rozgrywa się historia, nierzadko naładowana niesamowitymi emocjami.

Obraz Ciania_Marcin

Czytaj dalej…

Od redaktora. Tylko z daleka od polityków. Wszelkich

Komitet Obrony Demokracji organizuje w tę sobotę w Koszalinie i Kołobrzegu kolejne demonstracje, o czym obok pisze red. Joanna Boroń. Nasza dziennikarka pyta koszalińską koordynatorkę KOD m.in. o to, po co na demonstracji ruchu obywatelskiego politycy – tak było podczas przedświątecznego protestu w Koszalinie.
No właśnie – o ile sama idea KOD i jego działalność bardzo do mnie przemawia, o tyle czynna obecność (przemowy) na demonstracji zawodowych polityków – już nie bardzo. To samo dotyczy polityków byłych, ale wciąż rozpoznawalnych.
Jeśli więc intencje KOD mają pozostać szczere, jego członkowie powinni unikać współpacy z politykami. Ci ostatni zaś, jeśli sprzyjają KOD, powinni to zrozumieć i uszanować, choć oczywiście jak najbardziej na demonstracji mogą być obecni. Jako obywatele.

Marcin  Ciania

Obraz Ciania_Marcin