platforma blogowa portalu głos koszaliński

Archiwum: Październik 2015

Gdzie jechać, gdzie nie jechać

Gdy jako dzieciak w latach 80. w wielkim tłoku jeździłem koszalińską „jedynką” do Mielna wcale nie startowała ona z przystanku przy kolejowym dworcu. Pewnie mało osób pamięta, ale wtedy ta nadmorska linia koszalińskiego MZK jechała przez pół miasta, m.in. przez ulicę Traugutta, gdzie na przystankach kłębił się tłum obywateli i obywatelek marzących o kąpieli w Bałtyku. Pamiętam też, że kiedyś linia numer „13” mknęła przez osiedle „Północ”, a jeden z przystanków, przy którym się „13” zatrzymywała, zlokalizowany był przy skrzyżowaniu ulic Władysława IV i Wańkowicza. Obie linie jeżdzą już zupełnie inaczej, a co jakiś czas MZK dokonuje kolejnych zmian w trasach, po których kursują miejskie autobusy, co zrozumiałe wywołuje duże emocje. Bo z jednej strony samorząd powinien wszystkim obywatelom zapewnić miejską komunikację, z drugiej ekonomia ma także swoje twarde i nieubłagane prawa. O nowych zmianach na str. 4

 

Piotr  Polechoński

Obraz POLECHONSKI_PIOTR

KSW 32 ONLINE. Gdzie oglądać za darmo? Stream online, relacja na żywo na gk24.pl

Gdzie oglądać KSW 32 online za darmo. Transmisja na żywo za darmo jedynie na gk24.pl. Sprawdź gdzie szukać transmisji na żywo z KSW 32 za darmo ONLINE.

Gdzie oglądać i jak zobaczyć na żywo KSW 32 za darmo w Internecie oraz ONLINE. Stream na żywo z KSW 32 będzie można zobaczyć tutaj: KSW 32 ONLINE. TRANSMISJA NA ŻYWO ZA DARMO, GDZIE OBEJRZEĆ BEZ OPŁAT W INTERNECIE 

Gala KSW 32 w Londynie oraz walka wieczoru Mariusz Pudzianowski – Peter Graham.

 

GALA KSW 32: KTO BĘDZIE WALCZYŁ 


EXTRAFIGHT: Mariusz Pudzianowski vs Peter Graham 
OBRONA PASA (-77KG): Borys Mańkowski vs Michail Tsarev 
EXTRAFIGHT (-120KG): Marcin Różalski vs James McSweeney 
OBRONA PASA (-93KG): Goran Reljic vs Tomasz Narkun 
EXTRAFIGHT (-70KG): Mateusz Gamrot vs Marif Piraev 
EXTRAFIGHT (-77 kg): Rafał Moks vs Jim Wallhead 
EXTRAFIGHT (-120KG): Oli Thompson vs Michał Włodarek 
EXTRAFIGHT (-84KG): Brett Cooper vs Maiquel Falcao 
EXTRAFIGHT (-70 kg) : Andre Winner vs Leszek Krakowski 

 

W Londynie do klatki KSW powróci też jedna z najbardziej barwnych gwiazd Federacji Marcin Różalski (5-3, 3 KO, 1 Sub). „Płocki Barbarzyńca” po raz ostatni walczył w październiku 2014 roku, kiedy z powodu kontuzji musiał uznać wyższość Petera Grahama. 

Do momentu przerwania walki, Różalski sprawiał jednak doświadczonemu Australijczykowi ogromne trudności, będąc lepszym w pierwszej odsłonie starcia. Wcześniej ulubieniec kibiców mógł się pochwalić passą trzech zwycięstw z rzędu, kolejno nad Rodneyem Glunderem, Pawłem Słowińskim i Nickiem Rossborough. 

KSW 32 w Londynie. Bilety 

Bilety na KSW: Road to Wembley można już nabywać eBilet.pl i TeamPlayerWeb.com.

 

 

KSW 32 – PPV: jak, gdzie oglądać i za ile?


Ceny KSW 32 na PPV są różne, w zależności od operatora.  Na UPC – 39 złotych (jak zamawiać? Informacje na 90 kanale dekodera), natomiast na Cyfrowym Polsacie 40 złotych. Walki będzie można obejrzeć w dwóch formatach – w wysokiej rozdzielczości (HD) na pozycji 222 oraz na kanale 223. Zamówienia można składać m.in. za pomocą internetowego Centrum Obsługi Klienta.

 

Gala KSW 32 odbędzie sie 31 października w Londynie w hali SSE Arena. W walce wieczoru kibice zobaczą byłego mistrza świata strongmanów Mariusza Pudzianowskiego. Podczas KSW 32: Road to Wembley Mariusz Pudzianowski zmierzy się z groźnym kickbokserem z Australii Peterem Grahamem. 

 

KSW 32 ONLINE TRANSMISJA NA ŻYWO ZA DARMO 

 

ru-1-r-640,0-n-2144313UUtu (1)

KSW 32: Poznański desant na Londyn

W sobotę w Wembley Arena wojownicy MMA zmierzą się ze sobą na gali KSW 32. W rolach głównych wystąpi trzech poznańskich gladiatorów: Borys Mańkowski, Mateusz Gamrot i Michał Włodarek. 

 

W walce wieczoru gali KSW: Road to Wembley kibice zobaczą byłego pięciokrotnego mistrza świata strongmanów Mariusza Pudzianowskiego. Dla znanego na całym świecie sportowca będzie to kolejny pojedynek w jego trwającej już ponad pięć lat zawodowej karierze w MMA. Popularny „Pudzian” w swoich ostatnich walkach wygrywał z dwoma byłymi zawodnikami UFC, Seanem McCorkle’em i Olim Thompsonem oraz mistrzem olimpijskim w judo Pawłem Nastulą. W Londynie do klatki KSW powróci też jedna z najbardziej barwnych gwiazd Federacji Marcin Różalski. „Płocki Barbarzyńca” po raz ostatni walczył w październiku 2014 r., kiedy z powodu kontuzji musiał uznać wyższość Petera Grahama. Do momentu przerwania walki, Różalski sprawiał jednak doświadczonemu Australijczykowi ogromne trudności, będąc lepszym w pierwszej odsłonie starcia. Wcześniej ulubieniec kibiców mógł się pochwalić passą trzech zwycięstw z rzędu, kolejno nad Rodneyem Glunderem, Pawłem Słowińskim i Nickiem Rossborough. W wadze 77 kg pasa KSW będzie bronił Borys Mańkowski, który miał walczyć z Michaiłem Carewem, ale ostatecznie skrzyżuje rękawice z jego pogromcą Jessem Taylorem. – Nie przebieram w przeciwnikach i nikogo nie unikam. Cieszę się, że zmierzę się z Taylorem, bo jest wyżej notowany od Carewa i na pewno przyjedzie profesjonalnie przygotowany. Zrobi wagę i stoczy ze mną najbardziej niszczycielską i najcięższą walkę w mojej karierze – zapowiedział najmłodszy mistrz KSW w historii. 26-letni poznaniak nie boi się tego, że po raz pierwszy w historii na gali KSW będą dozwolone uderzenia łokciami. – Walczyłem na pierwszej gali z klatką, więc nie boję się nowości. Liczę na to, że zrobię właściwy użytek z łokci – dodał Mańkowski. Jego kolega klubowy, Mateusza Gamrot, swój optymizm przed walką z Rosjaninem Marifem Pirajewem opiera na dobrej formie i równie dobrych wspomnieniach z wizyt na Wyspach Brytyjskich. – Swego czasu wygrałem w Walii walkę MMA i to już przez nokaut w I rundzie. Z tarczą wracałem też z Wielkiej Brytanii po zawodach jiu-jitsu i zapaśniczych – przyznał popularny „Gamer”. Rywal 25-letniego wojownika Ankosu wywodzi się z bojowego sambo. – Wiem, że przegrał tylko jedną walkę, a większość z nich rozstrzygał na swoją korzyść w parterze. Cieszę się, że to wymygający przeciwnik, bo ja szukam wyzwań, a nie pojedynków bez historii – podkreślił Gamrot. Pierwszym poznaniakiem, który pojawi się w londyńskiej klatce, będzie Michał Włodarek z Wrestlera24. Podopieczny Arkadiusza Kordusa stanie naprzeciwko doświadczonego Oliego Thompsona. – Wiemy, jakie są mocne i słabe strony przeciwnika. Szykujemy coś, czym na pewno zaskoczymy Thompsona. Taka niespodzianka to nic nowego, bo zawsze przed walką Michał jest „uzbrojony” w taktyczną niespodziankę –mówił trener Kordus. Historyczne wydarzenie polskiej organizacji odbędzie się w słynnej hali The SSE Arena, Wembley w stolicy Wielkiej Brytanii, a widzowie obejrzą siedem walk głównej karty. Najlepsi zawodnicy Federacji oraz czołowi zawodnicy z Wysp staną w szranki w siedmiu pojedynkach głównej karty walk.

 

Karta walk KSW 32 (początek o godz. 19): EXTRAFIGHT: Mariusz Pudzianowski – Peter Graham OBRONA PASA (-77KG): Borys Mańkowski (Ankos Zapasy Poznań) – Jesse Taylor EXTRAFIGHT (-120KG): Marcin Różalski – James McSweeney OBRONA PASA (-93KG): Goran Reljic – Tomasz Narkun EXTRAFIGHT (-70KG): Mateusz Gamrot (Ankos Zapasy Poznań) – Marif Pirajew EXTRAFIGHT (-77KG): Rafał Moks – Jim Wallhead EXTRAFIGHT (-120KG): Oli Thompson – Michał Włodarek (Wrestler 24 Poznań)EXTRAFIGHT (-84KG): Brett Cooper – Maiquel Falcao EXTRAFIGHT (-70KG): Andre Winner – Leszek Krakowski. Bilety na KSW 32 w Londynie kosztowały od 45 do 300 funtów, transmisję z gali będzie można zobaczyć wyłącznie w płatnej telewizji.

Mielno miastem? Oby nie gruszki na wierzbie

Mielno ma duże szanse by stać się kolejnym miastem w regionie.

Stefanowski-Marcin

Czytaj dalej…

SLD: sztandar wyprowadzić

Jeszcze do poniedziałkowego, późnego wieczoru Leszek Miller i cała lewica nie byli pewni, czy ostatnie wybory będą przełomowe także z tego względu, że po raz pierwszy po 1989 roku w polskim parlamencie nie znajdzie się żaden przedstawiciel Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Teraz już są pewni, że tak właśnie się stało. Że partia, która w wyborach w 2001 roku otarła się o totalną dominację i samodzielne rządzenie krajem, właśnie znika z poselskich ław. Nie zapobiegło temu ani schowanie się pod szyld Zjednoczonej Lewicy, ani rozpaczliwe usunięcie w cień Leszka Millera.

Polacy postanowili pokazać, że pamięć oraz poczucie humoru mają na niezłym poziomie i zademonstrowali byłemu „kanclerzowi Millerowi” – tak był nazywany w czasach największej potęgi – jak kończy, w jego wykonaniu, prawdziwy mężczyna (pamiętacie jego słynne: „prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy”?). Innymi słowy Leszek Miller jako polityk skończył fatalnie, bo wyprowadził z parlamentu ugrupowanie, które współtworzył. Musiało to być dla niego boleśniejsze tym bardziej, że już raz był świadkiem, jak z sali wyprowadzano sztandar PZPR, innej ważnej dla niego partii, która na jego oczach odeszła w niebyt.

Czy tak stanie się z SLD? Stawiam, że tak właśnie będzie. Że partia ta rozpłynie się w innych, lewicowych eksperymentach. Zresztą ten proces już się zaczął przed wyborami, a klęska przy urnach nada mu tylko dodatkowego impetu. Przetrącony przed laty przez aferę starachowicką i inne skandale eseldowski kręgosłup nigdy się nie zrósł, a teraz pękł na dobre. Tym samym te wybory okazały się historyczne również dlatego, że oto pękła ostatnia oficjalna polityczna pępowina, która łączyła nas bezpośrednio z PRL-em. SLD jako postpezetperowski twór właśnie umarł na naszych oczach. A wraz z nim znikł polityczno-historyczny bagaż, który nieśliśmy od ponad ćwierćwieku.

 

Piotr  Polechoński

Obraz POLECHONSKI_PIOTR

Wyborcy: jest daleko od o.k.

Nasz komentarz

Stało się. Prawo i Sprawiedliwość wygrało, Platforma przegrała. I to nie o włos, ale PO zaliczyła klasyczny polityczny nokdaun, po którym liczenie PO wciąż trwa. Od wczoraj najważniejsze pytanie w Polsce brzmi: dlaczego? Odpowiedzi można przytoczyć kilkadziesiąt i większość celnych, bo polityka to mechanizm mocno złożony, na pracę którego wpływ ma wiele czynników i społecznych procesów. Jednak w tym przypadku czymś, co przede wszystkim przesądziło o takim, a nie innym wyborczym wyniku jest coś, co nie do do końca da się socjologicznie opisać, zbadać i zmierzyć – pycha. W 2007 roku PiS żegnało się z władzą, bo często sprawowało ją w arogancki, nierzadko bezczelny sposób. Wystarczy przypomnieć jak potraktowano pielęgniarki protestujące w czerwcu tego właśnie, 2007 roku, przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Wtedy premier Kaczyński odmówił spotkania z nimi, a kilka miesięcy później przestał być premierem. Teraz więc prezes Kaczyński – pomny tego, co się stało 8 lat temu – tuż po ogłoszeniu wyników tak często mówi o skromności, wyciąga rękę do zgody, zaprasza do współpracy i wyrzeka się politycznego odwetu. Robi tak, bo świetnie rozumie dlaczego wtedy przegrał i rozumie, że dziś grzechem pychy zgrzeszyła Platforma Obywatelska i zapłaciła za to dokładnie taką samą cenę. PO w ostatnim czasie popełniła mnóstwo większych i mniejszych błędów, ale przed wyborami 2011 roku na swoim koncie też miała ich niemało. Co więc przesądziło o tym, że tym razem wyborcy ukarali Platformę? Ich dobry słuch i to, czego się nasłuchali w restauracji „Sowa i Przyjaciele”, w której nagrano rozmowy prominetnych działaczy PO, a może nawet bardziej to, co działo się potem. Bo przez długi czas nie działo się nic. Liderzy PO patrzyli się prosto w oczy Polaków i wmawiali nam, że nic się nie stało, że o co nam chodzi, że przecież wszystko jest o.k. Okazało się, że nie jest.

Piotr Polechoński

Obraz POLECHONSKI_PIOTR

Wybory parlamentarne 2015. Frekwencja, wyniki, komentarze. Region koszaliński

W niedzielę 25 października 2015 r. wybieramy kandydatów do Sejmu i Senatu. W tym wpisie zamieszczać będziemy wszelkie aktualności dotyczące wyborów z regionu koszalińskiego. Frekwencja, wyniki, komentarze polityków, aktualności z przebiegu wyborów w Koszalinie, Kołobrzegu, Białogardzie, Świdwinie, Szczecinku, Drawsku Pomorskim, Sławnie, Darłowie. To wszystko znajdziesz tutaj. Po zakończeniu ciszy wyborczej podawać będziemy pierwsze cząstkowe wyniki wyborów. Zapraszamy! Aby odświeżyć naciśnij F5.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czytaj dalej…

Ratunek dla szpitala. Znów

Na stronie 4 red. Jakub Roszkowski pisze o tym, że szpital w Białogardzie został uratowany przed możliwością ogłoszenia upadłości. Dodajmy, że uratowany kolejny raz. Tym razem pomocną dłoń wyciągnęła prywatna firma medyczna, która szpital wydzierżawiła. Jej szef zapowiedział od razu potężne inwestycje. Czy tak się stanie? Pozostaje trzymać kciuki, by nie były to czcze obietnice.
Najważniejsze jest to, by ten szpitalny „serial” zmierzał już do końca. Szczęśliwego oczywiście. Nie trzeba bowiem nikogo przekonywać, a już najmniej pacjentów i pracowników szpitala, że ciągłe obwieszczanie nadciągającej upadłości i odwoływanie zagrożenia, nie służy utrzymaniu wysokiego poziomu usług. Przed starostwem i jego szpitalnym partnerem stoi więc teraz zadanie wypracowania stałej, korzystnej współpracy, abyśmy za pół roku znów nie usłyszeli o nadciągających czarnych chmurach.

Marcin  Ciania

Obraz Ciania_Marcin

17. województwo: ciszej nad tą trumną

Czy chcecie Państwo się pośmiać, lub, w zależności od temperamentu, zdenerwować?

Obraz Ciania_Marcin

Czytaj dalej…

Jak kierowcy mogą wpłynąć na gigantów

Kierowcy z Drawska i okolic powiedzieli „dość” i zorganizowali protest na stacji paliw, o czym pisze na stronie 9 red. Krzysztof Bednarek. Mieli dosyć tego, że płacą o wiele więcej za paliwo, niż mieszkańcy innych miejscowości. W proteście kupowali paliwo za kilkadziesiąt groszy, utrudniając – co tu dużo mówić – życie obsłudze stacji.
Czy takie akcje mają szanse przynieść trwały efekt w postaci obniżenia cen? Wątpię. Nie wątpię natomiast, że ten swoisty strajk włoski kierowców ma sens jak najbardziej. Dlaczego? Bo godzi w wizerunek koncernów paliwowych. A dla takich gigantów wizerunek jest tak samo finansowo wymierny, jak inne, materialne składniki ich majątków. Inaczej mówiąc, nie opłaca im się być tymi złymi, obrzydliwie bogatymi firmami, żerującymi na biednych kierowcach. Dlatego, drodzy kierowcy z Drawska i nie tylko, oby więcej takich akcji!

Marcin  Ciania

Obraz Ciania_Marcin

Realna władza jest na dole

Jeżeli dobrze policzyłem, to w półtora roku Polacy zameldują się przy urnach – łącznie ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi- sześć razy. Maraton kończymy 25 października wyborami posłów i senatorów. Nie chcę umniejszać znaczenia wyborów parlamentarnych, bo to najważniejszy organ w państwie. Ale szczerze: na życie milionów Polaków równie duży – a kto wie czy czasami nie większy – wpływ mają decyzje podejmowane na dole.

Opieka zdrowotna, edukacja – i to od żłobka po maturę, podatki lokalne, duża część bezpieczeństwa publicznego, kwestie rynku pracy, transportu publicznego, budownictwa, mieszkań, opieki społecznej – to wszystko leży w gestii władz lokalnych. Gdzieś na styku gmina powiat-państwo operuje samorządowe województwo z sejmikiem i marszałkiem, którzy dysponują gigantycznymi pieniędzmi z unijnego rozdania. Tu jest naprawdę realna władza, tu można i trzeba zmieniać Polskę.

pobrane (1)

Rajmund Wełnic
dziennikarz „Głosu Koszalińskiego”

Czytaj nas w wielu wersjach:

Zamów prenumeratę: http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/section?Category=prenumerator

Kup e-wydanie: http://www.prasa24.pl/gazeta/glos-koszalinski/

Głos Koszaliński na urządzeniach mobilnych: http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/section?Category=KOMORKI